[Home]  [Piętro wyżej]  [Następna]


DLACZEGO PISZĘ?


Jestem człowiekiem odczuwającym silną potrzebę by w miarę możliwości, jak najbardziej jednoznacznie i wyczerpująco, określić sens i znaczenie całej dostępnej mi manifestacji bytu.

Chcę sprecyzować jak najściślej stosunek pomiędzy sobą a resztą rzeczywistości. We własnym umyśle pragnę odtworzyć jak najwierniejszy wizerunek świata, którego stanowię pewną, nie dającą się ustalić, część składową. Poświęcam więc wiele czasu i energii na konstruowanie, weryfikowanie i udoskonalanie mojej prywatnej wersji rzeczywistości.

A rzeczywistość otacza mnie zewsząd, rozpościera się we wszystkich kierunkach tak daleko, jak tylko sięga moje poznanie. Choć tego nie mogę ustalić, podejrzewam, że w nieznanym mi stopniu istnieje również i poza tą granicą. Moja wiedza musi wobec tego z konieczności pozostać wiedzą niepełną.

Uważam jednak, że poprzez dociekliwość mogę przybliżyć się znacznie do wiedzy absolutnej. Dzięki usilnym staraniom, z chaotycznej nawały przeróżnych niesionych przez życie bodźców, stopniowo wyodrębniam pewne reguły - niezmienne mechanizmy oraz cechy trwałe, które dają się dostrzec we wszelkich bez wyjątku przejawach bytu.

Uważam, że wynikają one z najbardziej podstawowej natury rzeczywistości i stosują się uniwersalnie zarówno do realiów obiektywnych jak i do usiłującej je pojąć psychiki ludzkiej. Obieram więc za swój cel odnalezienie podstawowych praw, które rządzą rzeczywistością.

Poznanie ich uważam za celowe, gdyż jedynie w odniesieniu do nich mogę dokonać koniecznych ustaleń, których z sobie właściwych względów domaga się moja psychika. Zrozumienie własnego położenia w jak najszerszym kontekście tego co mnie otacza jest po prostu stanem bardziej pożądanym dla subiektywnych potrzeb mojej psychiki niż akceptacja chaosu.

Umysł ludzki posiada immanentną potrzebę porządkowania nieładu - jeśli się w tym kierunku nie zaangażuje wówczas mija się z własnym powołaniem. Uważam, że na przestrzeni życia należy szukać sposobu na ujęcie w całość natłoku i zgiełku pozornie przypadkowych, niepowiązanych zdarzeń i na zredukowanie ich do dającego się określić zespołu prawideł.

Być może cały ten niepotrzebnie skomplikowany wywód jest po prostu swoistym wyrazem głębokiego przeświadczenia o celowości rozwoju duchowego, sztuki przyswajania lekcji życia, oceniania i porządkowania doświadczeń, wyciągania przydatnych wniosków. Dla wielu stanowi to oczywistość. Gdy jednak konfrontuję tą postawę z postawą typującą zdecydowaną większość ludzi z którymi przyszło mi obcować, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że powodują nimi całkiem odmienne pobudki.

Współcześni mi kładą nacisk na umiejętność dokonywania odpowiednich posunięć, które mogą im przynieść doraźne korzyści. Są całkowicie pochłonięci przystosowywaniem się do lokalnie panujących warunków i uważają wszelkie inne zajęcia za stratę czasu. Czuję się wśród nich wyobcowany.

Prawdopodobnie z tego względu odczuwam potrzebę komunikowania własnych stanów wewnętrznych innym istotom, u których podejrzewam obecność pokrewnej mi świadomości. Pożądam ich reakcji, chcę wiedzieć w jakim stopniu są do mnie podobne i czy odbierają rzeczywistość w zbliżonych kategoriach. Jest mi to potrzebne by poddać próbie słuszność własnych spostrzeżeń, by utwierdzić własne wnioski, ugruntować przekonania i odnaleźć wspólną prawdę. Dlatego piszę.



[Home]  [Piętro wyżej]  [Następna]

 
Copyright © 1997 - 2017 by Andrzej Wodzianicki
Email us at aw@cmncore.org