[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]


MANIFEST RACJI DUCHA


Zanim jakikolwiek widok powie nam cokolwiek na temat przedmiotu, który w określony sposób odbija światło, w sposób przynajmniej równie zasadniczy wskazuje on na istnienie oka, czy też ściślej, na istnienie ŚWIADOMEGO DOZNANIA.

Zanim jakikolwiek dźwięk zakomunikuje nam cokolwiek o źródle, które wprawia w określone drgania cząsteczki powietrza, bądź też o umownym znaczeniu tych drgań, w sposób co najmniej równie podstawowy potwierdza on ucho, czyli ODBIÓR SAM W SOBIE.

Zanim jakakolwiek myśl, bez względu na wyrażoną w niej treść, znajdzie potwierdzenie w domniemanym ŚWIECIE OBIEKTYWNYM, stanowi ona samoistne i bezwarunkowe potwierdzenie własnego podmiotu.



*            *            *


ŚWIAT OBIEKTYWNY, jako przedmiot poznania, pozostaje jedynie jego projekcją, a więc aspektem wtórnym. Jako taki, jest doznaniem pośrednim, po którym nie należy spodziewać się ostatecznie sprawdzalnych kryteriów wartościowania. Wartości podlegać mogą jedynie ocenie subiektywnej, gdzie doznanie w rzeczy samej ma bezpośrednią i niedwuznaczną wymowę.

Istnienie mojej ISTOTY FIZYCZNEJ w szerszym, materialnym ŚWIECIE OBIEKTYWNYM jest równie realne jak i istnienie owego ŚWIATA OBIEKTYWNEGO w jeszcze szerszym ŚWIECIE SUBIEKTYWNYM - świecie absolutnych doznań świadomych, do którego zalicza się moja ISTOTA WŁAŚCIWA.

RZECZYWISTOŚĆ OBIEKTYWNA składa się z KONKRETÓW, które w nieskończenie wiele różnych sposobów usiłują odzwierciedlić ich wspólną przyczynę. Wszystkie odzwierciedlają ją ułamkowo, choć niejednokrotnie próbujemy wynosić je do rangi prawd wyłącznych i całkowitych.

KONKRET nieuchronnie jest tylko wycinkiem. Sam w sobie ma wartość doraźną i złożoną - odgrywa pewną niepowtarzalną rolę, po czym ulega rozpadowi. Jako taki, nigdy się już nie powtórzy a więc pozostaje bez dalszego zastosowania.

Jedynie wówczas nabiera on wagi, gdy można w nim dostrzec wyraz i potwierdzenie dla praw ogólnych, co umożliwia głębsze ich zrozumienie. Te zaś służą do wyodrębnienia tego co trwałe i niezmienne, co uniwersalne i wszechobecne, z czym się można następnie utożsamić.



*            *            *


Każde założenie wyjściowe, służące do dalszych ustaleń, niezależnie od zawartej w nim treści, samym swoim istnieniem w umyśle podmiotu wskazuje na pierwotną konieczność ŚWIADOMOŚCI jako swego źródła i podstawy.

Żadne sformułowanie nie jest w stanie uciec od tej konsekwencji. Podlega jej także myśl-absurd, której treść nominalna wyraża samozaprzeczenie.

Ze względu na dostępny jej nieskończenie wielki wachlarz możliwych samo-definicji, ŚWIADOMOŚĆ może sama sobie zadać kłam, przyjmując na przykład, że jest zależna od czynników zewnętrznych, o które musi zabiegać.

Założenie o własnej zniszczalności oraz potrzeba dowartościowania z zewnątrz mogą być wówczas uznane za obowiązującą i nie kwestionowaną oczywistość. Skutkiem utożsamiania się z RZECZYWISTOŚCIĄ OBIEKTYWNĄ jest nieuchronnie samo-negacja. Jest to okoliczność tego rodzaju, gdzie posługiwanie się zapożyczonymi i nieświadomie przyswojonymi myślowymi schematami, nasuwa wnioski które przeczą roli i znaczeniu jakichkolwiek wniosków czy dociekań.

ŚWIADOMOŚĆ, której stały i niezbędny udział jest podstawowym warunkiem jakiegokolwiek sformułowania, w żaden istotny sposób nie ucierpi od błędnych samo-definicji. Nadal będzie stanowić ich  fundament i pozwoli im istnieć aż do chwili gdy ich niedoskonałość doprowadzi je do rozpadu.

Nie należy więc popadać w przeciwległą skrajność i negować racji RZECZYWISTOŚCI OBIEKTYWNEJ. Lokalnie i czasowo, są one w bardzo istotny sposób obowiązujące i trzeba się z nimi liczyć, jeśli przedłużanie biologicznego bytu uznajemy chwilowo za pożądane.

Jednakże, nie wolno zapominać, że założenie o naszej ostatecznej od nich zależności jest z gruntu błędne. Pozostaje ono w mocy i zdaje się znajdować potwierdzenie jedynie dlatego, że od dawna zasilamy je niewłaściwym, samo-deprymującym zrozumieniem istoty własnej tożsamości.

Żadna próba opracowania zagadnień ogólnych nie może być uznana za wyczerpującą, jeśli nie odnosi się do ludzkiego BÓLU I CIERPIENIA. BÓL I CIERPIENIE wynikają z rozszczepienia któremu poddana jest ŚWIADOMOŚĆ, gdy rozpadają się struktury złożone, czasowo służące jej za wykładnik samo-interpretacji.

Im dłużej utrwalało się utożsamianie z konkretem tym większy ból. Końcowym skutkiem bólu jest zrozumienie niezniszczalności i wyzwolenie.



*            *            *


Przetrwanie ŚWIADOMOŚCI w wymiarze który jest trwały i ostateczny stanowi naturalny napęd wszelkich drugorzędnych walk o przetrwanie fizyczne, zdających się być warunkiem podtrzymywania ciągłości DOZNAŃ ŚWIADOMYCH.

Jednakże, nawet najtrwalsze struktury fizyczne ulegają ciągłym zmianom i ostatecznie rozpadowi. Z tego też względu, wszelkie schematy, systemy myślowe czy interpretacje, które domagają się potwierdzenia w świetle empirycznej sprawdzalności i odniesienia do KONKRETU muszą okazać się nie ostateczne oraz o ograniczonym zasięgu i zastosowaniu. Pokładanie w nich zaufania musi więc w końcu okazać się zawodne.

Sama złożoność schematu stanowi o jego nietrwałości. Uzasadnione jest tylko zaufanie do WARTOŚCI PIERWIASTKOWEJ, w oderwaniu od jakiejkolwiek z Jej nieskończenie wielu możliwych przejawów, czyli Jej wtórnych, złożonych manifestacji. Całkowite utożsamienie się z Nią oznacza ustanowienie ŚWIADOMOŚCI jako wartości nadrzędnej, nie wymagającej jakichkolwiek wstępnych uzasadnień. Oznacza ono Jej samowyzwolenie i przezwyciężenie wszelkich ograniczeń. Oznacza prawdziwą dojrzałość.


POSTULATY


1.    Żądam potwierdzenia, że człowiek jako JEDNOSTKOWA ŚWIADOMOŚĆ może formułować postulat całkowicie własny, wiedząc że jest to postulat dowolny, jeden z wielu możliwych. Domagam się prawa do samookreślenia!

2.    Roszczę sobie prawo do definiowania własnych WARTOŚCI ELEMENTARNYCH i do bazowania ich wyłącznie na gruncie bezpośrednich, subiektywnych doznań!

3.    Chcę wytrzebić ze ŚWIADOMOŚCI elementy obce, zasugerowane a nie skonfrontowane, przyswojone bezwiednie. Chcę się pozbyć utartych półprawd, myślowych schematów i szablonów, które omamiona i zaślepiona ludzkość bez przerwy usiłuje mi narzucić! Uważam je za przyczyny mojej nieumiejętności dokonania właściwych podsumowań i przeszkody w ustosunkowaniu się do zagadnień najistotniejszych:

ZROZUMIENIA ISTOTY BYTU OGÓLNEGO ORAZ DOKONANIA TRAFNEJ SAMO-IDENTYFIKACJI W JEGO KONTEKŚCIE.

4.    Apeluję o uznanie ŚWIADOMOŚCI jako warunku wstępnego do jakichkolwiek dalszych ustaleń! Uznaję ŚWIADOMOŚĆ za WŁAŚCIWĄ ISTOTĘ BYTU, rzecz doskonałą, ponadczasową, niezniszczalną i nie skrępowaną niczym odgórnym.

5.    Żądam potwierdzenia, że wartością podstawową i nadrzędną jest JAKOŚĆ ODBIORU, czyli doznanie SAMO W SOBIE - w odróżnieniu od jego wtórnych, umownych interpretacji, które się na ogół powszechnie, aczkolwiek bezpodstawnie, uznaje.

6.    Utrzymuję, że dla każdej poszczególnej jednostki ludzkiej najistotniejsze są i być muszą tylko DOZNANIA BEZPOŚREDNIE i jedynie one mogą nadać treść i wagę jakimkolwiek ustaleniom! (czyż koszula nie jest najbliższa ciału?)

7.    Chcę by uznana została prosta prawda o nadrzędności i pierwotności doznań odczutych, jednoznacznych w swej doraźnej i natychmiastowo rozpoznawalnej wymowie. Chcę wykazać jej wyższość nad wszelkimi dogmatami, które usiłują nam zasugerować nadrzędne i decydujące znaczenie MATERII, traktując ŚWIADOMOŚĆ jako jej pochodną, bądź produkt uboczny.

8.    Wymawiam wszelkim zewnętrznym autorytetom prawa do apriorycznego kwalifikowania czy też osądzania mych immanentnych odczuć!

9.    Wymawiam wszystkim i wszystkiemu prawa do pośrednictwa pomiędzy mną a RZECZYWISTOŚCIĄ OSTATECZNĄ!

10.    Podkreślam, że subiektywnie odczuta JAKOŚĆ stanów wewnętrznych jest właśnie tym, co się liczy i na czym nam zależy. Świat zewnętrzny interesuje nas jedynie o tyle, o ile zajmowanie się nim wywołuje pożądane stany w psychice.

11.    Twierdzę, że RZECZYWISTOŚĆ OBIEKTYWNA nabiera znaczenia jedynie wówczas, gdy odbija się w ŚWIADOMOŚCI, która okazuje się RZECZYWISTOŚCIĄ NADRZĘDNĄ, większą, szerszą, pełniejszą, obejmującą ŚWIAT OBIEKTYWNY jako jedną z podkategorii.

12.    Akcentuję drugorzędność zewnętrznych, domniemanych racji BYTU OBIEKTYWNEGO oraz zapożyczonych na jego konto utartych konwenansów, skrótów myślowych, wygodnych ułatwień i nierzetelnych kompromisów w rozumowaniu. Wbrew naszym usilnym staraniom aby w pełni określić, zdominować i okiełznać OTACZAJĄCY NAS ŚWIAT, nadal wymyka się on naszym zakusom i pozostaje nieobliczalny. Jest on ostatecznie nacechowany dualizmem i względnością, a więc nie posiada pożądanej wymowy dla najistotniejszych potrzeb ludzkiej psychiki.

13.    Ogłaszam moją bezwarunkową niewinność! Wszelkie moje winy, błędy i ułomności a także zasługi, zalety, osiągnięcia i talenty uznaję za logicznie wynikające z nie uregulowanej sytuacji zewnętrznej.

14.    Uważam się za nie podlegającego niczyim potępieniom ani egzaltacjom. Żadne zewnętrzne naleciałości nie mogą rzutować na właściwą istotę mego istnienia.

15.    Bez względu na różnorodność istniejących samo-definicji, utrzymuję, że w rzeczy samej ISTOTA BYTU JEST WARTOŚCIĄ WSPÓLNĄ DLA WSZYSTKICH!

16.    Rozpoznaję siebie w każdym człowieku, postuluję nadrzędność podobieństw nad różnicami.

17.    Domagam się, aby życie zbiorowe było organizowane na zasadzie powszechnego poszanowania dla powyższych postulatów.



[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]
 
Copyright © 1997 - 2017 by Andrzej Wodzianicki
Email us at aw@cmncore.org