[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]


ŹRÓDŁO WIEDZY


Zadziwiająca jest uniwersalnie dająca się zaobserwować tendencja ludzkich umysłów aby ujmować fenomen wszelkiego istnienia w kategoriach skończonych i ostatecznych.

Chociaż wszystko na co składa się rzeczywistość, w której jesteśmy osadzeni stanowi nieprzerwany ciąg zmian i przeobrażeń postępujących w mniej lub bardziej dostrzegalnym tempie, nasze umysły niemniej ciągle upatrują tam cech trwałych i niezmiennych.

To co kodujemy w pamięci niejako zastyga w niej na danym etapie. Zdarzenie czy przeżycie, które wbiło się w pamięć pozostaje w niej jak gdyby poza nawiasem czasu.

Gdy po latach odwiedzamy stare kąty uderzają nas przede wszystkim zmiany. Choć logicznie rozumiemy, że od czasu pierwotnego zdarzenia które zapamiętaliśmy świat i ludzie nadal ulegali zmianom, raz po raz doznajemy pewnego zaskoczenia gdy okazuje się, że coś jest nie tak jak było kiedyś.

Zawsze staramy się aby potwierdzić i umocnić przekonania do jakich doszliśmy. Chcemy widzieć je jako trwałe i wszechobowiązujące. Podważające je postulaty traktujemy jako zagrożenie i usilnie je zwalczamy. Czemu więc ta sprzeczność? Z jednej strony płynna, plastyczna rzeczywistość a z drugiej zaś usiłujący ją wstrzymać i skrystalizować ludzki umysł.

Jedno z możliwych wyjaśnień opiera się na mniemaniu, że jedynie racjonalnie nabyte przekonania mają rację bytu. Wobec tego, jeśli beznamiętna obserwacja i rygorystyczne rozumowanie wskazują na to, że na świecie występują tylko mutacje przeobrażenia i procesy to wówczas należy uznać wszelkie tendencje aby określać świat w kategoriach skończonych i trwałych jako swoistą aberrację.

Z tym, że w żaden sposób nie wyjaśnia to powszechnego występowania takich tendencji. Czyż naprawdę należy uznać, że istota ludzka aż tak dalece odbiega od norm panujących w otaczającym ją świecie?

Jako przeciwstawne wyjaśnienie można uznać, że uniwersalna właściwość ludzkich umysłów aby dopatrywać się w świecie cech trwałych sama w sobie jest przesłanką pozwalającą wnioskować o rzeczywistości obiektywnej. Umysł ludzki powstał w odniesieniu do rzeczywistości a więc jego struktura coś o niej mówi. To, co cechuje umysł najbardziej pierwotnie i uniwersalnie musi stanowić odzwierciedlenie najbardziej podstawowych praw rządzących Rzeczywistością.

Bez względu na to jakie były konkretne, choć dokładnie nam nieznane okoliczności, które musiały towarzyszyć powstawaniu biologicznego życia i przyczyniać się do rozwoju ludzkiego gatunku, należy przypuszczać, że nie powstaliśmy w całkowitej próżni i w oderwaniu od reszty tego co istnieje. Stanowimy pewną, wymykającą się pełnemu określeniu, część niezgłębionego Wszechświata. Należy więc mniemać, że nasza natura musi odzwierciedlać pewne podstawowe cechy, właściwe zarówno dla Wszechświata jako całości jak i dla wszelkich zawartych w Nim elementów.

W jakiś bliżej nie sprecyzowany sposób jesteśmy wytworem Wszechświata, na którego łonie bytujemy. Jesteśmy jedną z wielu manifestacji bytu, ukształtowaliśmy się w Nim według obowiązujących w Nim praw. Najbardziej pierwotny rdzeń tego czym jesteśmy nie może więc kolidować z tym co fundamentalnie cechuje resztę Egzystencji.

Z powyższego względu należy uznać, że pierwotne właściwości ludzkiego umysłu, czy też ludzkiej psychiki, same w sobie stanowią przejaw natury bytu ogólnego a jako takie, są przynajmniej równie miarodajnym źródłem wiedzy o naturze Rzeczywistości Ogólnej jak i obserwacje dostępnych nam za ich pośrednictwem realiów obiektywnych.

Niestety, w obecnej fazie rozwoju cywilizacyjnego, przy próbach ujęcia natury bytu na ogół brane są pod uwagę wyłącznie dane obiektywne, z całkowitym pominięciem roli jaką odgrywać musi konieczny do ich odbioru aparat poznania - czyli umysł, psychika bądź też element duchowy.

Sam fakt, że ludzki umysł domaga się jednoznacznych pewników o wadze skończonej i ostatecznej, stanowi wystarczającą podstawę aby uznać konieczność ich istnienia na pewnym, być może niedostępnym nam obecnie, szczeblu Bytu obiektywnego.

Wszystko to, co składa się na wspólny profil psychiczny ludzkiego rodzaju znajduje potwierdzenie przez sam fakt, iż przetrwaliśmy jako gatunek biologiczny aż do chwili obecnej włącznie. Wskazują na to procesy ewolucyjne, a w szczególności dobór naturalny, któremu podlegaliśmy zanim wykształciła się nasza obecna cywilizacja.

To co obecnie cechuje ludzką podświadomość (kolektywną bądź indywidualną) powstawało i przetrwało aż do obecnej chwili jedynie dlatego, że na przestrzeni ewolucyjnie długiego czasu obcowaliśmy ze Światem o konkretnych właściwościach i rozwój naszej pierwotnej, instynktownej natury pozostawał w ścisłym z nim związku.



[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]
 
Copyright © 1997 - 2017 by Andrzej Wodzianicki
Email us at aw@cmncore.org