2010-2014
[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]


JABŁKO Z DRZEWA MĄDROŚCI

14 czerwca, 2013

 

Człowiek który nie został psychicznie ani fizycznie okaleczony lecz był uznawany i szanowany od samego początku, to człowiek zdrowy. Jego najbardziej dogłębna, pierwotna natura realizuje się w pełni. Jest to człowiek któremu nie wmawiano jaki jest ani kim ma być - po prostu pozwalano aby sam ustanawiał własne postawy i oceny. Nie przyswoił więc poczucia stresu wobec otoczenia. Dlatego też ceni i świętuje każdą chwilę bez wyjątku.

Nie nudzi się, czyli nie szuka ucieczki od teraźniejszości. Jego umysł nie jest poszatkowany, a więc nie popada w fanatyzm ani w wybiórczość. Niczego nie pomija, bierze pod uwagę wszystkie dostępne mu aspekty rzeczywistości.

Posiada szeroką perspektywę. Zdaje sobie sprawę, że rzeczywistość to jedna całość i że wszystko jest połączone ze wszystkim, zarówno chwila obecna tu i teraz, jak i całokształt ludzkiego bytu - włącznie z najszerszym wszechwymiarem, będącym wspólnym kontekstem warunkującym absolutnie wszystko.

Wie, że wszystkie przejawy rzeczywistości dostępne jego percepcji, choćby nawet najbardziej drobne i błahe, to zawsze i niezmiennie wyraz stojących za nimi pewnych uniwersalnych praw. Takiego w pełni rozwiniętego człowieka jednakowo fascynuje każda chwila oraz każda rzecz, jako element jednej wspólnej WSZECH-CAŁOŚCI.

 

Z drugiej zaś strony, podobnie jak zwierzę urodzone w ZOO i uwięzione w klatce, niezdolne aby żyć samodzielnie w naturze, człowiek żyjący w zmanipulowanej cywilizacji zatraca zdolność aby móc poznać samego siebie i być istotą niezależną.

Aby prosperować w sztucznych warunkach nie należy otwarcie wyrażać własnych przekonań, lecz trzeba stosować wymyślne fałszerstwa. W ten oto sposób cwaniaczki odnoszą sukcesy na krótka metę, nie zdając sobie sprawy, że na dłuższą metę rujnują własną psychikę oraz osobowość.

Po pewnym okresie odgrywania fałszywych ról, człowiek nie jest już w stanie być sobą. Ciągle gnębi go obłudny i ryzykowny nawyk co do przekazywania innym takich czy innych pozorów. Skoro jego rzeczywisty stan psychiczny nie jest już stanem stabilnym ani zadowalającym, wobec tego ciągle pragnie ucieczki od samego siebie.

Szuka więc pretekstów aby oderwać się od dręczącej go teraźniejszości i pogrąża się w rozpraszających go rozrywkach. Nieustannie pragnie doraźnych uciech oraz zaspokojeń chuci, bo jego stały, wewnętrzny stan to tylko frustracja i niepokój. Ciągle odbiega myślą od danej chwili i wpada w przynoszące mu chwilową ulgę obsesje lub nałogi.

Jako że nigdy nie osiąga pełnego samozadowolenia, próbuje zastąpić jego brak nieprzerwanym dążeniem ku nowym gadżetom, zbytkom i luksusom. Bez końca pragnie zdobywać pieniądze i przywłaszczać sobie dalsze posiadłości. W ten oto sposób staje się idealnym sługą, podporządkowanym komercyjnemu establishmentowi który go takim właśnie uczynił.

Wpojony mu stan psychicznych zakłóceń to oczywiście 'zło' jego zdaniem. Zaś wszelkie preteksty pozwalające mu chwilowo oderwać się od tego to 'dobro', w jego przekonaniu.

Zjadł podsunięte mu poprzez SYSTEM symboliczne jabłko z drzewa - i dlatego ciągle szasta się pomiędzy złem a dobrem swojej percepcji. Nie wie, że owe spektrum to podstawa kontrolujących nim manipulacji. Nie rozumie, że wpojone mu plusy i minusy czynią go przewidywalnym robotem. Nie rozpoznaje tego, bo prawie całe otaczające go środowisko jest w podobnie upadłym stanie.

 



[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]

 

Copyright © 1997 - 2017 by Andrzej Wodzianicki
Refleksje i komentarze prosimy przesyłać tu: aw@cmncore.org