2010-2014
[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]


JEST JESZCZE SZANSA!

3 marca, 2012

 

Twój dziadek kosił siano, hodował bydło i uprawiał ziemię. Jak było trzeba to budował sobie chatę. Pomagali mu sąsiedzi, lub najwyżej cieśle z okolicy. Babcia zaś karmiła kury, piekła chleb i pomagała mu na roli.

Prawda, że pragnął pieniędzy, ale i bez nich potrafił dawać sobie rade. Fakt, że był podupadły bo lubił pić, ale nie przyjmował jeszcze narkotyków ani farmaceutycznych trucizn. Choć bywał uciskany, jadał własną, naturalną strawę. Był więc zdrowy i silny. Żył do osiemdziesiątki lub dziewięćdziesiątki.

Nie wiedział wiele o świecie, ale zdawał sobie z tego sprawę i wierzył w Boga. Przyjmował religijne tezy nieco naiwnie lub być może zbyt dosłownie, ale za to świetnie rozumiał chrystusowe wartości. Starał się miłować bliźnich. Nikogo nie gwałcił i nie molestował.

Szanował duchownych i liczył się z sąsiadami. Wraz z nimi, ludźmi tego samego pokroju, podtrzymywał od lat uznawane tradycje. Dzieci wychowywał po swojemu - surowo, ale z miłością i poświęceniem.

Wiedział co jest dobre a co złe. Wiedział gdzie leży granica. Gdy nadciągali wrogowie, ustawiał kosę na sztorc. Potrafił być uparty i nieprzejednany. Polegał na wypróbowanych, odwiecznych zasadach. Był po prostu sobą.

 

No a ty? Ty, współczesny wnuku, zupełnie niczego sam sobie nie tworzysz. Jesteś całkowicie uzależniony od kształtującego cię SYSTEMU. Uganiasz się tylko za pieniążkami, które stanowią dziś twojego bożka. W ten sposób popadasz w coraz to głębsze uzależnienia.

Manipulatorzy poniżają i wyszydzają religię, więc nie wierzysz już w Boga. Wierzysz natomiast święcie w ich dogmaty, rzekomo wspierane nauką. Skrywasz skrzętnie wpojone ci poczucie niższości i nie przyznajesz się, że tak na prawdę nie znasz nauki, choć wierzysz w nią ślepo, jak w wyrocznię. Nie rozpoznajesz, że cesarz jest przecież nagi.

System lepi cię jak plastelinę. Wpaja ci kim masz być i do czego dążyć. Reklamy i wytrawna propaganda definiują ci świat. Nie masz już własnych celów ani ideałów. Lgniesz ku fałszywym zwidom. Pragniesz mieć to co pokazują ci filmy, internet i telewizja, chcesz być taki jakim definiują cię media. Nie myślisz o tym w czyich są one rękach. Nie zdajesz sobie sprawy, że finansowym elitom chodzi o utrącenie społeczeństw i wprowadzenie totalitarnego globalizmu.

A że elity nie afiszują się, to nawet nie wiesz, że istnieją i że dyrygują światem. Reagujesz tylko krótkowzrocznie na wywoływane przez nie bodźce. Choć o tym nie wiesz, jesteś ślepym pajacem, pląsającym w przewidywalny sposób za pieniądzem którym ci machają.

Rób więc co ci każą. Nie współpracuj z innymi, lecz konkuruj i wycwaniaj ich. Nie dowierzaj nikomu. Nie porozumiewaj się z nikim, lecz słuchaj jedynie odgórnych doktryn. Liż tyłki tylko tym, którzy ci płacą wydrukowanymi papierkami. Masz się czuć niepewny i wyizolowany. Jak cię wywalą na bruk, to już nikt ci nie pomoże.

Nie twórz rodzin. Feministki mają cię nienawidzić, a ty masz fascynować się pedalstwem. W ten sposób nie będzie małżeństw i upadnie populacja. Jeśli jednak masz dzieci, to nie będzie ci wolno ich dyscyplinować. Pod pozorem rzekomej nad nimi ochrony, SYSTEM pozwoli im panoszyć się nad tobą. W ten oto sposób nie przekażesz im swoich wartości ani przekonań. Płatni socjotechnicy od małego będą im wpajać do głów upadlające doktryny. A wówczas upadnie tysiącletnia tradycja. Aby powstał nowy porządek świata (NWO), najpierw musi upaść stary. Rozumiesz już?

 

W ramach Nowego Porządku Świata, światowa finansjera ustanowiła, że na planecie ma pozostać nie więcej niż 500 milionów ludzi. (The Georgia Guidestones, punkt pierwszy: "Maintain humanity under 500,000,000 in perpetual balance with nature.") Oznacza to, że planują wytępić 93% ludzkości.

Nie tak dawno tępili was rękami sfinansowanych przez nich hitlerowców i stalinowców. Dziś wstrzykują wam masowo szkodliwe i ogłupiające szczepionki. Karmią was sztucznie tworzonym, nafaszerowanym chemikaliami, genetycznie zmodyfikowanym jedzeniem. Dają fluor do picia. Po czterdziestce masz już alergie, wysokie ciśnienie i cholesterol, ataki serca, raka, chorą tarczycę, nerki albo wątrobę. Idziesz do lekarza, a wówczas dopiero zaczynają cię farmakologicznie truć na potęgę. Kłania się Codex Alimentarius z ONZ oraz firma Monsanto.

Cieszysz się, że masz gadżety i jeździsz samochodem? Jesteś jak Pinokio, który zamienia się w osła. A co będzie, gdy któregoś razu odetną ci paliwo i elektryczność? Czy będziesz potrafił sam je wytworzyć? Nie, będziesz błagał o wybaczenie i robił wszystko co ci każą. Skoro ci płacą, nie będziesz przecież niczego kwestionował. Zabij więc łaskawie swego ojca i matkę. Następnie wybuduj nowoczesne krematorium dla przyszłych pokoleń. A teraz wykop sobie grób i załóż sznur na szyję. No, żwawo, toż przecież demokracja w wytwornych rękawiczkach!

 

Jedyny ratunek to samowystarczalność, podobna do tej którą kiedyś posiadał twój dziadek. Jak do tego obecnie dążyć to rzecz nie całkiem łatwa do ustalenia. W każdym razie, społeczeństwo musi samodzielnie wytwarzać sobie wszystko to, co jest konieczne dla przetrwania. To co podstawowe należy produkować lokalnie, z całkowitym pominięciem finansowych uzależnień. Musi wam przyświecać wizja wspólnego przetrwania a nie krótkowzroczna chciwość. W tym celu musicie zdobyć się na prawdziwą przyjaźń, lub przynajmniej na ścisłą współpracę.

Kiedyś było AK. Stanowiło najpotężniejszą, podziemną armię przeciw hitlerowcom. Było prężną polską organizacją, zdolną do akcji na szeroką skalę. Był skuteczny zamach na Kutscherę. Było Powstanie Warszawskie. Potrafiono karać zdrajców i sprzedawczyków.

Niestety, po wojnie stalinowscy oprawcy systematycznie wykańczali akowców. Dlatego obecnie panuje bezkarność. Dlatego znaczna część społeczeństwa jest dziś zaprzedana globalitycznemu SYSTEMOWI - głupio i krótkowzrocznie.

Kwestia jest w sumie bardzo prosta: być albo nie być. Jeśli nie chcecie zmierzać jak pokorne cielęta na nieuchronny ubój, to musicie wznowić coś w rodzaju AK. Organizujcie się oddolnie i spontanicznie. Wspomagajcie się wzajemnie i wspierajcie sąsiadów. To nie żadna jednorazowa akcja. Tak musi być już na stałe - trwale i konsekwentnie. Następnie twórzcie tajne, głęboko zakonspirowane, lokalne struktury i zbierajcie informacje o sprzedawczykach.

Miejcie oko na członków rządu, sędziów, płatnych ochroniarzy oraz na policję. Nie zapomnijcie kto służył komunistom w PRL'u. Nie przepuszczajcie też sługusom Bilderbergów, filiom międzynarodowych korporacji, mafiom ani medialnym agitatorom. Nikt z nich nie ma nic wspólnego z niezawisłością. Wszyscy są ślepo podporządkowani SYSTEMOWI, który im płaci. Wielu nie rozumie na czym polega globalistyczna infrastruktura, ale są i tacy, co utrącają społeczeństwa z pełną świadomością i premedytacją.

Gdy nadejdzie odpowiednia chwila, trzeba się będzie z nimi radykalnie rozprawić - raz na zawsze, bez względu na to czy to Żydzi, Niemcy, Rosjanie, czy też polscy zdrajcy. Tak, jeszcze jest szansa!

 



[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]

 

Copyright © 1997 - 2017 by Andrzej Wodzianicki
Refleksje i komentarze prosimy przesyłać tu: aw@cmncore.org