2004-2009
[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]


CO PIERWOTNE A CO WTÓRNE?

 

W kilku poprzednich wątkach mojego autorstwa wiele trudności sprawiło niektórym zrozumienie rozgraniczenia które czynię pomiędzy doznaniem_pierwotnym, (źródłowym) a doznaniem_wtórnym, czyli interpretacją tego pierwszego, będącym domniemaniem co do jego genezy. Gwoli ścisłości, spróbujmy więc jeszcze raz, tym razem bardziej szczegółowo.

Dla ludzkiej świadomości istnieją tylko doznania świadome. Wszelkie "byty" to ich kategorie. Zaś kategoria najbardziej podstawowa, to kategoria doznań źródłowych. Składają się na nią zmysłowe i somatyczne odczucia. Przykładem mogą tu być ból, uczucie ciepła, głód, jasność, ciemność, zapachy, kolory, kształty, itp.

Doznania na tym podstawowym szczeblu są JUŻ wystarczające aby potwierdzić podmiotowi jego istnienie (podmiot odczuwa doznania, wobec czego podmiot istnieje). Jednakże, nie ma tu jeszcze rozszczepienia na podmiot i przedmiot. Istnieje tylko doznanie jako całość. Podział na JA i NIE-JA następuje dopiero później.

Nowo narodzone dziecko, (a może nawet jeszcze nie narodzone!) posiada taki właśnie świat, składający się tylko z aktualnych doznań źródłowych.

Dorośli zaś mają na szkielecie doznań źródłowych wiele warstw wtórnych interpretacji. Trudno im więc wrócić do doznań czysto pierwotnych, chyba że uprawiają medytację. Na ogół gubią się w świecie spekulacji, wybiegając myślami w przyszłość lub w przeszłość.

Istniejący na gruncie doznań pierwotnych ludzki podmiot, na pewnym, wczesnym etapie rozwoju, postuluje nagle świat zewnętrzny i przypisuje mu własność "istnienia". W ten sposób powstaje pierwotny podział na JA< >NIE JA, wraz z trójwymiarową przestrzenią, uzupełniającą poczucie czasu.

Jest to oczywiście reorganizacja i projekcja własnego wnętrza. Interpretacja doznań odbywa się w przestrzeni świadomości, choć jest następnie uznawana za "świat zewnętrzny". Świadomość wydziela ze swego wnętrza pewien rejon, uznając go za coś obcego, np. "zewnętrzny świat obiektywny". Następnie mebluje ów rejon domniemanymi "obiektami realnymi".

Gdy wychodzimy poza obręb jednoznacznych doznań pierwotnych, w równanie wkrada się nam nagle dualizm oraz względność. A to dlatego, że byty obiektywne to tylko wtórne konstrukcje myśli, a więc domniemania. W jakie ramy pojęciowe zechcemy ująć daną jakość pierwotną, jest w końcu rzeczą dowolną, choć w kontekście społecznym wykazujemy tendencję aby zdawać się pod tym względem na utarte konwencje.

Na pewnym odcinku nasze interpretacje mogą być w głównych zarysach wspólne, ale dalej widzenie świata staje się inne i indywidualne dla każdego. Każdy ma indywidualne spojrzenie na świat, które usiłuje obiektywizować i (często) narzucać innym.

Jedność zaś leży na szczeblu doznań pierwotnych, z tym że tam akurat nie sięga ludzki język. A więc milczymy o tym głucho.

 



[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]

 

Copyright © 1997 - 2018 by Andrzej Wodzianicki
Refleksje i komentarze prosimy przesyłać tu: aw@cmncore.org