2004-2009
[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]


JESTEM KOLEKTYWNYM SOLIPSYSTĄ

 

Jestem kolektywnym solipsystą. Twierdzę, że poza światem świadomości nie istnieje nic, co dałoby się wykazać. Dlatego przyjmuję, że świadomość poprzedza wszelkie istnienie i jest jego warunkiem.

Twierdzę, że rzeczywistość to strumień świadomych doznań, manifestujący się różnymi jakościami i kategoriami jakości. Wszystko jawi się w kontekście owego strumienia. W tym sensie, rzeczywistość to indywidualne doznanie rzeczywistości.

Założenie o rzeczywistości obiektywnej też jest doznaniem świadomym. A więc, zanim rzeczywistość zostanie okrzyknięta czymkolwiek, w sensie najbardziej pierwotnym i podstawowym jest ona ciągiem zachodzących w czasie świadomych doznań.

Świadome doznania są zaś odnotowywane przez jednostkowy podmiot. Mogą więc istnieć tylko w relacji z podmiotem. I właśnie z racji odbioru doznań, podmiot staje się samoświadomy.

Każdy ludzki podmiot to punkt, będący wyłącznym, jednostkowym światem. Jego wyobrażenia na temat tego co istnieje obiektywnie, poza strumieniem jego świadomych doznań, pozostają jednak tylko w owym strumieniu. A więc nie ma możliwości, aby wyjść poza własną świadomość, czyli subiektywność.

Ale podmiot domniemywa świat zewnętrzny, bo jego własny stan zdradza mu rażącą niekompletność. Całokształt doznań świadomych, czyli wszystko na co składa się rzeczywistość, wskazuje na to, że jawi nam się zaledwie fragment jakiejś większej całości. Dlatego wierzymy w rzeczywistość szerszą.

Rzeczywistość, która jest naszym udziałem, nie jest sama w sobie stabilnym, kompletnym, logicznie spójnym i samoistnym systemem.

Nielogiczny fragment, który jest naszym światem, wykazuje na tyle logiki, że implikuje istnienie większej struktury - logicznie spójnej i kompletnej, ale już poza obrębem poznania podmiotu.

Stąd też i WIARA w świat obiektywny, która nigdy za życia nie może zostać zweryfikowana. A w dalszej kolejności, stąd też i błędne utożsamianie własnych projekcji o świecie obiektywnym z owym światem.

Filozofia zaś, to próba indywidualnego podmiotu aby w taki sposób uporządkować elementy własnych jakości świadomych, aby jak najwierniej odzwierciedlić naturę owej większej struktury, stanowiącej system kompletny i ostateczny.

Jak więc uporządkować jakości, poprzez które przejawia się rzeczywistość? Jaką nadać im interpretację i jak ustosunkować się do nich razem wziętych? Jakim posłużyć się najogólniejszym ujęciem fragmentu, który nam się manifestuje, aby odgadnąć istotę tego_co_jest_całością? I to jest właśnie filozofia - jej samo sedno.

 



[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]

 

Copyright © 1997 - 2018 by Andrzej Wodzianicki
Refleksje i komentarze prosimy przesyłać tu: aw@cmncore.org