2004-2009
[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]


POLITYKA A RELIGIA

 

Akcentuję subiektywne odczucia, jako rzecz pierwszoplanową. Na pewno nie jako ktoś pierwszy ani ostatni. Celem Buddy było wyeliminowanie cierpień. Celem Chrystusa zbawienie dusz, prawdopodobnie dlatego, że dusze cierpią w ignorancji, choć nie powinny.

Pragnienie aby uzdrowić stosunki społeczne kryje za sobą dążenie do powszechnej szczęśliwości. Bo co by nam dał sprawny, wydajny, dokładny jak zegarek ustrój społeczny, gdyby miał się okazać wielkim obozem dla uciemiężonych niewolników?

*            *            *

Autentyczna jednomyślność w naszym społeczeństwie to potencjalna zdolność do działania "jak jeden mąż", co jest zagrożeniem dla utajonych sił, które pragną aby sprawy europejskie rozwijały się po ich myśli. To co społeczeństwo ponownie wykazało za Solidarności we wczesnych latach osiemdziesiątych, po dziś dzień jeży włos na głowach zachodnich specjalistów od inżynierii społecznej i kreowania wydarzeń historycznych.

Stosunkowo liczebny polski naród z poczuciem jedności religijnej, przywiązaniem do własnej historii oraz narodowo-wyzwoleńczych tradycji, od lat stanowi wielką niewiadomą elitom dominującym Europę. Wynika z tego dla nich potencjalne utrudnienie aby realizować Nowy Porządek Świata, prowadzący do globalizmu.

Nasze położenie geograficzne czyni nas języczkiem u wagi. Odgórnie niekontrolowane, żywiołowe wydarzenia w Polsce są w stanie zachwiać z natury rzeczy delikatną równowagę sił w Europie, w najmniej spodziewanej chwili. A na to przecież pozwolić nam nie można! Dlatego też, wbrew naszej wiedzy, wielkie wysiłki i ogromne inwestycje są tajemnie kierowane do Polski, aby rozbić naszą narodową jedność.

*            *            *

Wiadomo, że silnym kręgosłupem Polski jest oparcie w religii katolickiej. Nasi rzekomi "opiekunowie" rozumieją więc, że rozbicie religii to przetrącenie owego kręgosłupa. Jednak sowieckie metody frontalnego ataku na nasz Kościół miały efekt odwrotny od ich zamierzeń. Właśnie uciskany, broniący się Kościół kwitł nadal i przyciągał ludzi naprawdę ideowych. Tylko taki Kościół mógł wydać kogoś pokroju Karola Wojtyły.

Teraz taktyka jest inna. Religię usiłuje się zohydzić poprzez korupcję, przesyt, oraz forowanie najbardziej wstecznych, ciemniackich elementów wśród wiernych i duchowieństwa. Z zagranicy płyną w tym celu zalecenia, wskazówki oraz wymagane środki. Polski Kościół sam się jednak do tego przyczynia, nie rozumiejąc, że idąc po linii najmniejszego oporu szkodzi sam sobie na dłuższą metę. Panoszące się prostactwo zraża wszystkich pozostałych, bez względu na to czy nosi legitymacje partyjne czy sutanny.

Efekt jest taki, że inteligencja odwraca się od Kościoła, który jest postrzegany jako siedlisko ciemnej, aroganckiej kołtunerii. Jest to oczywiście na rękę tym, którzy źle nam życzą. A przecież nie ma nic w nauczaniach chrystusowych, co wykluczałoby wolne, prawdziwie oświecone myślenie. Wręcz przeciwnie, znaczna część symboliki zawartej w ewangelii jest do odczytania tylko przez ludzi inteligentnych i głęboko myślących. Wyzwanie stoi więc przed inteligencją katolicką aby wykazać racjonalne przesłanki dla nauk Kościoła.

*            *            *

Konserwatysta to ktoś, kto chce utrzymać status quo i nie dopuścić do narzucanych zmian. Są rzeczy które należy konserwować i chronić. Np. język, ustalone tradycje, instytucję rodziny, dorobek kultury, ciągłość historyczną, tożsamość narodową, państwowość oraz granice. Wszystko to ma oczywiście prawo ewoluować w sposób naturalny i spontaniczny, ale własnym trybem, bez ingerencji z zewnątrz i bez cynicznej inżynierii społecznej na rzecz globalistycznych zakusów.

Z drugiej zaś strony, jest również miejsce na postępowość. Powinniśmy świadomie kierować naszym losem by przybliżać się ku pewnym pożądanym, wspólnie obranym celom. Realizowane być powinny wartości i ideały, które pojawiają się samoistnie na łonie niczym nie zakłóconej rzeczywistości społecznej. W niezmanipulowanym społeczeństwie, postępowość może więc z powodzeniem iść w parze z konserwatyzmem.

 



[Home]  [Poprzednia]  [Piętro wyżej]  [Następna]

 

Copyright © 1997 - 2017 by Andrzej Wodzianicki
Refleksje i komentarze prosimy przesyłać tu: aw@cmncore.org